Sztuka XX wieku

Dlaczego warto jej doświadczać w bezpośrednim kontakcie, dowiedziała się grupa młodzieży z klasy 3ag i 3dg podczas wycieczki do Pawilonu Czterech Kopuł i Hali Stulecia podczas dzisiejszych lekcji poświęconych twórczości Magdaleny Abakanowicz Maksa Berga. Wycieczkę zorganizowały polonistka Monika Komisarczyk i germanistka Małgorzata Szypulska. Poniżej zdjęcia oraz relacja Ewy Kani.

Naszym pierwszym celem była Sala Czterech Kopuł, w której to odbyliśmy warsztaty dotyczące twórczości Magdaleny Abakanowicz. Mogliśmy zobaczyć fragmenty takich instalacji jak np. ,,Tłum” (sprzedanej w niedawnym czasie za 13,2 milionów złotych), ,,Dream IT”, ,,Mutanci”, ,,Plecy”, itp. Naszym zadaniem na warsztatach było dopasowanie cytatów autorki do dzieł, których mogły dotyczyć. Dało nam to możliwość, abyśmy dłużej, a przede wszystkim ,,głębiej” przyjrzeli się instalacjom, zastanowili się nad ich wspólnym znaczeniem, tym co autorka chciała przekazać oraz tym, co zostało przekazane mimowolnie na skutek doświadczeń z jej życia. Na koniec podsumowaliśmy nasze odkrycia, a towarzysząca nam Pani przewodnik swoją wiedzą poszerzyła nasze horyzonty na temat historii tworzenia abakanów, biografii samej Magdaleny Abakanowicz, a także jej charakteru (czego mogliśmy się dowiedzieć dzięki podzieleniu się z nami wspomnieniami o dawnej współpracy z artystką). Chwilę wolnego czasu wspólnie wykorzystaliśmy na przyjrzenie się całości aktualnej wystawy, w której to dzieła poszczególnych artystów różniły się nieraz formą wykonania, jednak tematyką w określony sposób uzupełniały się wzajemnie, tworząc wizję zagłębiającą się w zakamarki ludzkiego umysłu. Następnie przystąpiliśmy do zwiedzania Hali Stulecia (nazywanej również nieoficjalnie Halą Ludową). Tam, we wnętrzu wspomnianej budowli mogliśmy bliżej przyjrzeć się sposobie jej wykonania, historii tworzenia oraz historii samego architekta Maksa Berga. Dowiedzieliśmy się również, m.in. o dwóch rekordach, które budynek pobił za sprawą swojego twórcy (największej kopuły świata oraz mieszczących się w niej uprzednio największych organów świata), jak również poznaliśmy niezrealizowane przez Berga projekty. Na koniec mieliśmy również okazję przyjrzeć się trwającym właśnie przygotowaniom do najbliższego festiwalu muzycznego i zwiedziliśmy niedostępne nam miejsca z pomocą sztucznej rzeczywistości przekazywanej nam w goglach VR. Naszą wycieczkę zakończyliśmy z satysfakcją, bezpiecznie wracając do domów.

Ewa Kania