Zamigać poezję Różewicza

Zadanie niełatwe, ale możliwe, co udowodnił w spektaklu „W tłumaczeniu” Adam Stoyanow. Młodzież z klas humanistyczno-medialnych 2a oraz 1f uczestniczyła w piątkowe popołudnie w warsztatach teatralnych, obejrzała przedstawienie, a potem porozmawiała o nim z reżyserem, Wojtkiem Ziemilskim. Zajęcia odbyły się w ramach projektu „Jak poprzez teatr poznawać świat?”

Opiekunki: Monika Komisarczyk, Agnieszka Jagodzińska-Zaleska

Poniżej relacje uczniów i uczennic:

Spektakl, według mnie, był bardzo interesujący. Przedstawiał, w jaki sposób osoby głuche się porozumiewają oraz jak postrzegają ludzi słyszących. Forma przedstawienia różniła się od tych, które dotychczas widziałam. Po wystawionej sztuce mieliśmy okazję poznać reżysera. Opowiedział nam o tym, jak zetknął się z językiem migowym oraz jak wpadł na pomysł wystawienai sztuki. Przed spektaklem miałam również okazję uczestniczyć w warsztatach, na których naszym zadaniem było przedstawienie bez użycia słów wiersza Tadeusza Różewicza „List do ludożerców”. Było to dla mnie bardzo ciekawym doznaniem.

Zuza G

Było to nowe doświadczenie, z którym nie mam styczności na co dzień. Bardzo mi się podobało, szczególnie że każda grupa zrobiła to w inny, ciekawy sposób. 

Julia P

W grupach mieliśmy stworzyć etiudę aktorską bez słów. Mogłoby wydawać się to niemożliwe i trudne, lecz wspólnymi siłami i z dobrym nastawieniem dokonaliśmy tego. Po warsztatach wraz z klasą przeszłam na  "Scenę na Strychu, gdzie mogłam obejrzeć wspaniały spektakl, który nie do końca był spektaklem na dużej scenie, z aktorami w przepięknych strojach, lecz był on wyjątkowy ponieważ aktorem był człowiek głuchy. Adam Stoyanov pomimo to, że  nie słyszy, ma ogromny talent. Sposób, w jaki gestami opowiadał, interpretował wiersze Tadeusza Różewicza, był piękny. Nigdy wcześniej nie skupiałam się na osobach głuchych, a kto wie, czy gdzieś na ulicy nie minęliśmy się przypadkiem. Było to niesamowite doświadczenie, które na pewno zapamiętam do końca życia.
Pobyt w teatrze byłcudownie spędzonym czasem, dowiedziałam się wielu informacji, o których tak naprawdę nie miałam pojęcia, miałam okazję zintegrować się z klasę raz jeszcze po roku znajomosci. Było to niezwykłe przeżycie, za które jestem bardzo wdzięczna. 

Maja Z

Adam Stoyanov, niesłyszący poeta i aktor, starał nam się
przetłumaczyć kilka wierszy Tadeusza Różewicza na polski język migowy.
Głuchy aktor przekazał nam, dlaczego osób niesłyszących nie powinniśmy nazywać
głuchoniemymi.
Adam Stoyanov pokazał nam, że gluchych nie należy określać mianem niemego, ponieważ
wcale nie są niemi, doskonale potrafią się porozumiewać z innymi ludźmi.
Przedstawienie było dla mnie bardzo pouczające, ukazało głuchych w innym świetle,
ponieważ w dzisiejszych czasach głusi są określani jako niepełnosprawni,
lecz ta teza mija się z prawdą.
Po spektaklu dowiedzieliśmy się od reżysera wielu ciekawych rzeczy takich jak
np. Język polski migowy nie jest językiem oficjalnym w naszym kraju oraz że półkula mózgu,
która u nas odpowiada za mówienie u osób niesłyszących, odpowiada za mimikę u głuchych.
W mojej opinii przedstawienie reżyserstwa Wojciecha Ziemilskiego
było bardzo pouczającym doświadczeniem, stawiając osoby niesłyszące w innym świetle w
moim postrzeganiu.

Kamil P